Planeta Mepli 7/2026, strona 41
First Giants — recenzja rodzinnej gry o paleontologach
Od wykopalisk do muzealnych sal
„Wyobraźcie sobie, że zamiast oglądać gabloty w muzeum historii naturalnej, sami próbujecie je wypełnić tak, by Wasze eksponaty robiły naprawdę wielkie wrażenie.” W First Giants (Rebel, 2–5 graczy, 30 minut, 10+) wcielacie się w paleontologów, którzy wydobywają skamieliny i muszą nimi zarządzać – bo „nawet najcenniejszy okaz nie zachwyci odwiedzających, jeśli będzie leżał zapomniany w magazynie”.
Partia zaczyna się od czterech plansz wykopalisk z dwiema odkrytymi kartami na każdej. W swojej turze macie do wyboru jedną z dwóch akcji: pozyskać nową kartę, zaznaczając na planszy miejsce, z którego jest pobierana – i jednocześnie blokując sobie kolejne pobranie – albo odzyskać znaczniki i zamienić je na bursztyny lub wyeksponować kartę, opłacając jej koszt jednym, dwoma lub trzema żetonami bursztynu. Karta przeniesiona na wystawę traci zdolności, ale zyskuje znaczenie punktowe, a układać ją można na dwa sposoby: według kategorii (koloru) albo rozmiaru. „Już od pierwszej karty zaczynacie decydować, czy idziecie w spójność, czy w różnorodność.” Do tego rywalizacja o żetony nagłówków, które przechodzą do gracza, gdy ten pierwszy stworzy dany układ – i przejmuje je przeciwnik, jeśli ułoży taki sam zestaw z większej liczby kart.
Cała rozgrywka krąży wokół jednego pytania: „czy jeszcze korzystać z karty, czy już przenieść ją na wystawę?”. Marcin Adamczyk chwali proste zasady, szybkie tury i to, że „nawet niedokończone wystawy nie są zupełnie bezwartościowe”. Nie ukrywa jednak, że losowość jest wyraźna: w partiach dwu- i trzyosobowych trafiały mu się karty, które „nijak nie chciały iść w parze z przyjętą strategią”, przez co przed graczem leżało kilka kart czekających na wyeksponowanie. Autor uczciwie przyznaje, że to potrafi wybić z rytmu – choć dobrze oddaje paleontologiczny charakter gry.
Wykonanie dostaje dużo pochwał: osobne pudełka przypominające skrzynie na artefakty, bursztyny wyglądające jak te z nadmorskich plaż, karty ilustrowane dwustronnie (akwarelowe dinozaury z jednej strony, szkielety i skamieliny z drugiej), plansze wykopalisk tworzące ciągłość graficzną i znaczniki graczy przypominające kawałki skał z odciśniętymi łapami. Osobne słowo należy się Kompendium – ściądze opisującej wszystkie karty, podzielonej na kategorie i opatrzonej kolorowymi „języczkami”. Na minus: małe, trudne do odczytania żetony nagłówków i brak kart pomocy z wyjaśnieniami symboli, bo „przerzucanie między sobą Kompendium nie jest do końca dobrym rozwiązaniem”. Werdykt: lżejsza pozycja między cięższymi grami, dobra i w rodzinnym gronie, i wśród wyjadaczy. Wykopaliska prowadził Marcin Adamczyk, a zdjęcia powstały w Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN w Warszawie.
- First Giants recenzja
- Rebel
- gra rodzinna dla 2-5 graczy
- gra na 30 minut
- paleontologia i skamieliny
- Marcin Adamczyk