Planeta Mepli 6/2026, strona 7
W co graliśmy w maju — Herbaciany ogród, Apiary, Tekhenu
W co graliśmy w zeszłym miesiącu
Majowe stoły redakcji, tytuł po tytule. Herbaciany ogród robi z gracza herbacianego potentata, który dba o plantacje w dolinie rzeki Jangcy – to najbardziej „ogrodowa” pozycja w całym zestawieniu i dobry punkt wejścia dla kogoś, kto lubi spokojne euro o rozwoju.
Apiary to z kolei kosmiczne euro, w którym zarządzamy ulem i eksplorujemy galaktykę dzięki unikalnej mechanice starzejących się pszczół-robotników – każdy wysłany robotnik wraca starszy, więc zegar rozgrywki tyka niezależnie od naszych planów. Obok niego stoi Tekhenu, czyli gra, która – jak pisze redakcja – „uczy adaptacji do zmieniających się warunków”. Dostępne akcje zależą tu od cienia rzucanego przez obelisk, a „każdy jego obrót może obrócić nasz plan w perzynę!”. Jeśli szukacie jednego zdania wyjaśniającego, dlaczego Tekhenu wraca na redakcyjne stoły, to właśnie to.
Marsz mrówek pokazuje, że „małe ciałka kryją wielkie ambicje”, a spokojna łąka szybko okazuje się miejscem cywilizacyjnej rywalizacji. W Leśnikach dbamy o równowagę w ekosystemie, realizując kontrakty na przedmioty codziennego użytku – brzmi jak temat z lekcji przyrody, działa jak porządna gra o zarządzaniu. Nippon: Zaibatsu to najcięższa pozycja miesiąca, czyli głębokie euro o budowaniu finansowego imperium. A na koniec Szybka kawka, przy której jeden z redaktorów przyznaje: „Nie pijam kawy, ale baristą zostaję bez wahania”.
Ten dział jest w „Planecie Mepli” od pierwszego numeru i działa jak podglądanie cudzej półki: nikt nie ocenia tu gier w skali punktowej, nie ma osobnego akapitu o wykonaniu ani podsumowania. Jest tylko lista tego, co faktycznie wylądowało na stole w zeszłym miesiącu, z jednym–dwoma zdaniami wyjaśnienia, po co ktoś to wyciągnął. W rocznicowym numerze taki przegląd czyta się dodatkowo jako próbkę gustów zespołu, który przez rok opublikował ponad osiemdziesiąt dziewięć recenzji – od kosmicznych pszczół po egipskie obeliski i kawę na wynos. Siedem tytułów, siedem różnych progów wejścia i ani jednej pozycji, która trafiła na stół dlatego, że wypadała jej premiera. Jeśli szukacie pomysłu na najbliższy planszówkowy wieczór, to jest lista sprawdzona w praktyce, a nie w materiałach prasowych.
- w co graliśmy Herbaciany ogród
- Apiary gra planszowa
- Tekhenu
- Nippon Zaibatsu
- Leśnicy
- Marsz mrówek