Planeta Mepli 5/2025, strona 51
Star Wars Super Teams — recenzja gry wyścigowej dla dzieci
Weź udział w wyścigu!
„Wciel się w jedną z czterech intergalaktycznych drużyn i weź udział w kosmicznym wyścigu w uniwersum Star Wars. Omijaj przeszkody, wysyłaj przeciwników do czarnych dziur i przelatuj przez hiperprzestrzenie. Do lotu, gotowi, start!” Monika Stachniuk recenzuje Star Wars Super Teams – grę wydawnictwa Rebel dla 2–4 osób, na około 30 minut, od 7 lat, przeznaczoną dla młodszych graczy, „ale i starsi odnajdą w niej sporo radości”.
W pudełku jest dobrej jakości plansza, po której gracze poruszają się dwiema z ośmiu figurek, tworząc w ten sposób swoje drużyny: od myśliwców TIE po samego Sokoła Millenium, „którego kojarzy każdy – nawet osoba, która fanem Star Wars nie jest”. Głównym elementem są jednak karty ruchu nadające rytm rozgrywce oraz rzadziej pojawiające się karty bonusów, a ich mały format sprawia, że „dobrze leżą nawet w najmniejszych rękach”.
Zasady da się wyjaśnić w kilka minut. Każdy gracz dostaje sześć kart ruchu w różnych kolorach, a każda ma określoną liczbę pól, o które przesuwa się statek danej drużyny. Najciekawsze jest to, że w rozdaniu można otrzymać karty poruszające wyłącznie statkami przeciwników – i to właśnie wyróżnia grę: „można prowadzić rozgrywkę tak, aby jak najszybciej wyprzedzać rywali, ale można też skupić się na próbach spowolnienia ich”. Sprytnym sposobem na zaszkodzenie jest zakończenie ruchu wrogim statkiem na polu czarnej dziury lub asteroidy.
Karty bonusów zdobywa się, wlatując na określone pola planszy. Bonusy przyspieszają statki i pomagają pokonywać przeszkody, a najciekawsza z nich to karta holowania: „pozwala podczepić się do statku przeciwnika, którym właśnie wykonaliśmy ruch”, więc jeśli po drodze minie się własny statek i zagra holowanie, kończymy ruch tam, gdzie zatrzyma się przeciwnik. Bonus można zagrać tylko raz na turę, ale karty zostają z nami do końca rozgrywki. Gra toczy się do momentu, gdy wszystkie statki jednej drużyny dotrą do linii mety, a pierwszy statek na mecie dostaje cztery karty bonusów, co daje drugiemu statkowi tej drużyny dużą przewagę.
Zastrzeżenia są dwa i oba praktyczne: gra „najlepiej sprawdza się jako gra na trzy lub cztery osoby”, bo w rozgrywce dwuosobowej każdy kontroluje aż cztery pionki, „co dla młodszych graczy może być dość trudne do ogarnięcia”; a teoretyczne trzydzieści minut partii zależy od tego, jak bardzo gracze analizują każdy ruch. Na plus idzie balans: „zachowany jest dobry balans pomiędzy negatywną a pozytywną interakcją, dzięki czemu żaden z graczy nie czuje zbytniej frustracji”.
- Star Wars Super Teams recenzja
- Rebel
- gra wyścigowa dla dzieci 7+
- gra dla 2-4 graczy
- Sokół Millenium