Planeta Mepli 5/2025, strona 29
Donżon: Nowicjusze w Lochach — recenzja gry Czacha Games
Kiedy fantasy spotyka absurd
Donżon: Nowicjusze w Lochach to gra planszowa oparta na kultowym francusko-belgijskim komiksie Donjon autorstwa Lewisa Trondheima i Joanna Sfara. „Świat Donżonu to parodia klasycznych opowieści fantasy – jest pełen groteski, ironii i biurokratycznego chaosu. W tym uniwersum loch nie jest miejscem przygód, tylko… firmą zatrudniającą potwory do odstraszania bohaterów!” Gracze wcielają się w stażystów Strażnika Donżonu i rywalizują o awans, udowadniając, że potrafią zarządzać potworami, bronić lochu i utrzymać porządek w magicznym bałaganie. Wydawcą jest Czacha Games, gra się w 2–4 osoby, 40–50 minut, od 10 lat.
Tura to wybór spośród czterech akcji. Zagrożenie: jeśli w lesie lub na bagnach, gdzie rekrutuje się pracowników, jest mniej niż pięć potworów, gracz dobiera kartę zagrożenia. Rekrutacja: z dostępnych stosów bierze potwory – pająki, wampiry, smoki, szkielety oraz capcarapy – maksymalnie dwa tego samego rodzaju. Ruch po lochu: liczba punktów ruchu zależy od tego, ile potworów danego typu gracz posiada. Aktywacja pomieszczeń: można poświęcić potwora, by uruchomić specjalną zdolność komnaty. „Zasady są przystępne, ale pozwalają na kombinowanie i długofalowe planowanie – to zdecydowanie gra typu easy to learn, hard to master.”
Najbardziej autorowi podoba się mechanika wysyłania potworów do Czeluści Zapomnienia: dostajemy natychmiastowy, zwykle bardzo silny bonus, ale tracimy potwora, czyli cenne narzędzie do zdobywania punktów. Punktacja jest przejrzysta – punkty z kafelków celu, siedem punktów za każde cztery różne potwory w komnacie, a od tego odejmujemy żetony kar i za każdy żeton bohatera w lochu tracimy tyle punktów, ile wynosi numer komnaty, w której się znajduje.
Recenzent chwali humor („to nie jest ponure fantasy, tylko ironiczna opowieść o tym, jak trudno zarządzać potworami”), lekkość partii na 45–60 minut i estetykę – „kolorowy, groteskowy, ale klimatyczny i czytelny”. Wylicza też cztery wady: powtarzalność po kilku rozgrywkach, mało bezpośredniej interakcji („raczej ścigamy się o wynik, niż przeszkadzamy sobie nawzajem”), znacznie słabszą grę w duecie i brak specjalnej punktacji dla szkieletów, przez co ich wypuszczanie do lochu wydaje się bez sensu. Uczciwe ostrzeżenie na koniec: to nie dungeon crawler, mimo pudełka i tematyki, a „abstrakt – logiczna łamigłówka”, w której rozmieszczamy meepelki na planszy lochu. Podobieństwo do Keep The Heroes Out jest wyłącznie wizualne.
- Donżon Nowicjusze w Lochach recenzja
- Czacha Games
- komiks Donjon Trondheima i Sfara
- gra dla 2-4 graczy
- abstrakt logiczny