Planeta Mepli 5/2025, strona 65
Malowanie figurek do planszówek — poradnik dla początkujących
Jak zacząć malować figurki?
„Kickstartery często oferują wersje figurek «w pełni pomalowanych» lub «shaded». Chciałbym Wam pomóc zadebiutować w upiększaniu Waszych pierwszych figurek za pomocą kilku prostych czynności.” Tak Aleksander Towcik otwiera ABC malowania figurek do planszówek – poradnik, który zamiast teorii daje konkretną procedurę i listę produktów. „Pacjentem” jest Ghul z Talisman: Magia i Miecz, model „na tyle duży i szczegółowy, że malowanie ma sens – zmiany będą dobrze widoczne na każdym etapie”.
Pierwszym krokiem jest kąpiel: umyć figurkę w ciepłej, ale nie gorącej wodzie z dodatkiem płynu do naczyń, spłukać i zostawić do wyschnięcia, żeby powierzchnia była odtłuszczona i lepiej przyjęła podkład. Potem uchwyt – „może to być korek od wina, stare opakowanie po farbie czy cokolwiek, co dobrze leży w dłoni i pozwala swobodnie obracać figurką”; autor użył korka po przyprawach, a model przykleił masą mocującą, która jest wielokrotnego użytku, „więc wystarczy na pomalowanie całej Waszej kolekcji”.
Podkład to gotowy spray Citadel Wraithbone o „pięknej kremowej barwie, na którą łatwo nakładać kolejne warstwy farby”. Instrukcja bezpieczeństwa jest wypunktowana: stare ubrania, otwarte okno lub wentylacja, maseczka chirurgiczna zatrzymująca unoszące się drobinki, rękawiczki nitrylowe lub lateksowe, duży karton zabezpieczający otoczenie. Technika też jest podana liczbami: potrząsać puszką energicznie 2–3 minuty, psikać z odległości 20–30 centymetrów („przy psiknięciu zbyt blisko farba zaleje detale, a zbyt daleko – warstwa będzie za cienka”), pracować w temperaturze powyżej 15°C i przy niskiej wilgotności.
Paleta jest wyliczona z nazwami: Vallejo Xpress Color Rotten Flesh na skórę, Citadel Contrast Gutrippa Flesh na ubranie, Vallejo Game Color Earth na ziemię, Citadel Shade Nuln Oil i Agrax Earthshade na nagrobek oraz Citadel Base Wraithbone do poprawek w trakcie. Autor wyjaśnia, dlaczego właśnie te: Xpress Color i Contrast nie wymagają rozcieńczania, mają mocny pigment i „już jedna cienka warstwa daje dobry efekt”, a po 20–30 minutach można nałożyć kolejną. Earth i Wraithbone trzeba rozcieńczyć – „jeśli mają konsystencję nieco gęstszą niż mleko, dobrze kryją i się nie łuszczą”.
Na koniec pada pytanie, które zadaje sobie każdy początkujący: czy każda figurka nadaje się do malowania? „Teoretycznie tak, choć najlepiej prezentują się modele bogate w detale – na nich najlepiej widać efekty pracy.” Przy grach pokroju Wojny o Pierścień autor radzi jednak „postawić na prostotę i ograniczyć się do kolorów bazowych, bez skomplikowanych technik”.
- malowanie figurek do gier planszowych
- poradnik dla początkujących
- Citadel Contrast i Vallejo Xpress
- Talisman Magia i Miecz
- Aleksander Towcik