Planeta Mepli 5/2025, strona 36
Nie do pary — recenzja karcianki IUVI z serii HELVETIQ
Gdzie moja skarpetka?!
„Każdy z nas spotkał się z tym, że robiąc porządek w skarpetkach okazało się, że… kilka z nich brakuje i nikt nie wie, co się z nimi stało! Pralka połknęła? Pies zjadł (o czym wiem z autopsji)?” Z tego codziennego absurdu wyrosło Nie do pary – karcianka wydawnictwa IUVI dla 2–5 osób, na około 15 minut, od 6 lat, w której próbujemy dopasować znalezione skarpetki. Michalina Chudzińska ostrzega uczciwie: „Mechanicznie jest to tytuł prosty, szybki, kilkurundowy i bardzo losowy – ale wszak nie o strategię tu chodzi.”
Przygotowanie jest błyskawiczne: tasujemy karty ze skarpetkami, bierzemy dziesięć z nich, wtasowujemy w nie kartę pralki i umieszczamy ten plik pod pozostałymi. Grę rozpoczyna „osoba, która ma najzabawniejsze skarpetki”. W turze dobieramy dwie karty, jedną dodajemy do swojej kolekcji, a drugą przekazujemy graczowi po lewej lub prawej stronie – w zależności od tego, w którą stronę skierowana jest strzałka na karcie. I uwaga: „obdarowany gracz nie może odmówić jej przyjęcia! Nawet (a może tym bardziej?) wtedy, kiedy karta niweczy posortowaną parzyście kolekcję.”
Sercem rozgrywki są karty ze specjalnymi efektami. Prezent każe dobrać kartę z wierzchu talii, nie podglądając, i przekazać ją wybranemu graczowi, który trzyma ją zakrytą obok swojej kolekcji do końca gry – odkrywa dopiero przed podliczaniem punktów. „Moment ten jest o tyle emocjonujący, że te otrzymane prezenty mogą popsuć nam cały szyk parzystych kart i skutkować brakiem punktów!” Koło ratunkowe jest przyjemniejsze: wybieramy samotną skarpetkę z kolekcji innego gracza i dokładamy do swojej. Osobno działa Superskarpetka, wyróżniająca się tęczowym tłem z serduszkami i wzorem kotów-jednorożców – to joker, który kopiuje wybraną kartę, choć sam nie zdobywa punktów.
Punktami są gwiazdki na kartach, ale kruczek jest istotny: zestawy w kolekcji muszą być zebrane parzyście, inaczej punkty przepadają. Gra kończy się natychmiast po tym, gdy ktoś dobierze kartę pralki ze stosu – chyba że pralka została przekazana jako prezent, wtedy trwa do wyczerpania stosu dobierania. Podsumowanie jest szczere: „gra jest przyjemna i szybka, zarówno dla dzieci, jak i starszych. Nie jest natomiast dla tych, którzy szukają bardziej wymagających rozgrywek.” Osobny plus dostaje wydanie – niewielkie pudełko w kształcie pralki, które mieści się w jednej ręce, i bogato ilustrowane karty z motywami skarpetek „od pszczółek po alpaki”. Autorka przypomina, że to jedna z gier z minimalistycznej serii HELVETIQ.
- Nie do pary recenzja
- IUVI Games
- seria HELVETIQ
- karcianka dla 2-5 graczy
- gra na 15 minut