Planeta Mepli 3/2026, strona 58
Zdrajcy na pokładzie — recenzja imprezowej karcianki
Imprezowa karcianka
„Szukacie sposobu na urozmaicenie spotkań ze znajomymi?” – Michalina Chudzińska poleca nowość od MagicBox Games jako propozycję niemal idealną do takich wieczorów. Zdrajcy na pokładzie (3–8 graczy, około 20 minut, od 10 lat) to szybka karcianka z ukrytymi rolami, łącząca strategię, podstęp i interakcje społeczne. Wcielacie się w pirata próbującego napełnić skrzynię załogi albo w buntownika, który zrobi wszystko, by sabotować gromadzenie łupów.
Zasady mieszczą się w dwóch zdaniach: każdy w swojej turze zagrywa jedną kartę z ręki, a potem dobiera kolejną. Karty mogą wpływać na stan skrzyni – zwiększać lub zmniejszać jej wartość – zdradzać innych graczy albo wręcz eliminować ich z rundy. Piraci chcą jak najlepiej wypełnić wspólną skrzynię skarbów, dodając do niej wartościowe karty i dbając o jej stan, buntownicy zaś udaremniają te wysiłki. Niewielkie pudełko kryje talię czytelnych kart z prostą, przejrzystą oprawą graficzną, a „designersko zaprojektowane ikony są intuicyjne, nawet jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia z podobnymi tytułami” – reguły okazują się niemal oczywiste już po kilku pierwszych turach.
Recenzja jest bardzo jasna co do tego, gdzie ta gra faktycznie błyszczy: „Gra Zdrajcy na pokładzie naprawdę błyszczy, gdy nawiązuje się rozmowa między graczami”. Każde zagranie karty to pretekst do komentarza, wyrażenia zaciekawienia albo podejrzeń, a takie dialogi nie są dodatkiem – są sercem rozgrywki, dzięki czemu tytuł przypomina klasyczną Mafię. Autorka zauważa też, że najbardziej emocjonujące partie wychodzą w większym gronie, około sześciu osób. Przy mniejszej liczbie graczy buntownicy zyskują wyraźną przewagę, bo eliminacja jednego pirata może nieodwracalnie przechylić szalę na ich korzyść.
Podsumowanie jest równie uczciwe. To lekka, dynamiczna karcianka, która świetnie sprawdza się jako imprezówka albo rozgrzewka przed większymi tytułami, a jej siła tkwi w interakcji i rozmowach. Ale „pod względem głębi strategicznej może nie być zadowalająca dla wszystkich”: to gra zdecydowanie mniej skupiona na strategii niż na blefie i pytaniach, przyjemna szczególnie wtedy, „jeśli zależy Ci na socjalizacji, a nie ciężkiej dedukcji”. Autorka poleca ją osobom, które lubią Sabotażystę, Mafię czy The Resistance, ale nie chcą rozgrywek dłuższych niż pół godziny ani rozbudowanych zasad do nauki. Egzemplarz do recenzji otrzymano od wydawnictwa MagicBox Games.
- Zdrajcy na pokładzie recenzja
- MagicBox Games
- gra z ukrytymi rolami
- karcianka imprezowa dla 3-8 graczy
- gra na 20 minut