Planeta Mepli 9/2026, strona 64
Fliptown Przekrętowo — recenzja gry flip and write
Życie dla bandyckiego pokera
„Wydawać by się mogło, że gatunek gier typu flip & write zdążył już pokazać wszystko”. Fliptown Przekrętowo dowodzi, że nie: zamiast kości dostajemy klasyczną talię pokerową, a zamiast łamigłówki – podróż na Dziki Zachód, gdzie napadamy na pociągi, eksplorujemy kopalnie, rozkopujemy groby i staramy się nie wpaść w ręce szeryfa. „Albo go przekupić – w końcu to Dziki Zachód”. Gra Meeple Mood dla 1–4 osób na 30–45 minut, od 12 lat.
Tura opiera się na bardzo prostym pomyśle: odkrywamy trzy karty i przypisujemy je do trzech różnych funkcji. Kolor pierwszej wskazuje region na planszetce, wartość drugiej – konkretne pole w tym regionie, a trzecia trafia do budowanego układu pokerowego, więc istotny jest i jej kolor, i wartość. Regiony oferują odmienne style gry: w Kopalni schodzimy coraz głębiej po cenne nagrody, w Mieście rozwijamy możliwości i kupujemy wyposażenie, na Szlaku zbieramy premie, na Rubieżach dokonujemy ryzykownych napadów, a gdy żaden nie pasuje – zawsze zostaje Cmentarz i rozkopanie grobu.
Prawie każda z tych aktywności zwiększa liczbę listów gończych, a pod koniec rundy każdy gracz sprawdza kartę szeryfa. Miasto jest lekarstwem: tam można dokupić lepszy sprzęt na Rubieże, kilof do Kopalni czy wierzchowca na Szlak, a także usunąć część listów gończych. Kto ma dość złota, „nie musi martwić się tym, co ma za uszami – szeryf też człowiek, można go przekupić”. Wartości i kolory kart da się modyfikować za odpowiednią opłatą, więc losowość nie przekreśla planów, a Adam Ponikiewski pokazuje, że „jeden dobrze zaplanowany ruch potrafi wywołać prawdziwą lawinę akcji”, po której każda partia kończy się myślą: „Jeszcze raz, tym razem zrobię to lepiej”.
Komponenty zaprojektowano z myślą o mazaniu: cztery suchościeralne planszetki, komplet cienkich markerów i estetyczne karty, które po partii nadają się do innych gier karcianych – a gdyby dedykowana talia się zniszczyła, mechanika działa z dowolną kompletną talią. Regrywalność podbijają asymetryczne postacie, cele do rozgrywek wieloosobowych, wariant inspirowany Texas Hold'em i niełatwy tryb solo z Kowbotami. Zastrzeżenia są dwa i oba uczciwe: „ilość ikon, symboli i drobnych napisów jest naprawdę duża”, więc pierwsze partie bywają chaotyczne i osoby ze słabszym wzrokiem mogą narzekać na komfort, a poza wyścigiem o cele każdy skupia się na własnej planszetce, więc fani negatywnej interakcji lub współpracy mogą poczuć niedosyt. „Tuż po udanym aresztowaniu o grze opowiedział szeryf Adam Ponikiewski”.
- Fliptown Przekrętowo recenzja
- flip and write
- Meeple Mood
- tryb solo Kowboty
- gra dla 1-4 graczy