Planeta Mepli 9/2026, strona 76
Czarna Klinga — recenzja polskiego Black Sword Hack
Na podstawie Black Sword Hack
Czarna Klinga to gra fabularna o bohaterach, którzy „próbują ugrać coś w świecie stojącym na krawędzi zagłady – zdobyć sławę, bogactwo, potężny artefakt albo po prostu przetrwać kolejną wyprawę”. Powstała na podstawie systemu Black Sword Hack autorstwa Alexandre'a Jeannette'a, a na polskim rynku wydaje ją wydawnictwo Hengal. Recenzję napisał Przewodnik Spaczonego Szlaku, który egzemplarz otrzymał od Rzucaj Nie Gadaj.
Podręcznik nie daje rozbudowanego gotowego settingu, a przybornik do tworzenia własnego – moduł z tabelami do generowania wszystkiego jest tu szczególnie rozwinięty. Gracze i Mistrz Gry wspólnie określają krainy, konflikty i siły rządzące światem, a „światem zaś może być wszystko, co umiera: miasta wymierające z powodu epidemii, kraje ogarnięte wojną czy nawet całe upadające imperia”. W centrum uniwersum stoją przeciwstawne kosmiczne siły – Porządek i Chaos – ale bez prostego podziału na dobro i zło: Porządek w skrajnej formie prowadzi do represji i stagnacji, Chaos daje wolność i bogactwo, lecz także przemoc i szaleństwo.
Tworzenie postaci zajmuje kilka minut: losuje się sześć atrybutów – Siłę, Zręczność, Kondycję, Inteligencję, Rozsądek i Charyzmę – a potem wybiera pochodzenie i przeszłość dającą specjalną zdolność. Testy wykonuje się kością dwudziestościenną, wyniki poniżej wartości atrybutu oznaczają sukces, jedynka Krytyczny Sukces, dwudziestka Krytyczną Porażkę; możliwy jest też kosztowny sukces. Najciekawszą mechaniką jest Kość Użycia: każdy zasób ma przypisaną kość, przy wyniku 1 lub 2 spada o stopień – z kU6 na kU4 – aż do całkowitego wyczerpania. Kluczowe jest to, że nie musi ona oznaczać przedmiotu: równie dobrze reprezentuje „dług wdzięczności, wpływy, czas, zapasy, działanie trucizny, przewagę polityczną czy przygotowywany projekt”. Osobnym przypadkiem jest Kość Zagłady, której wyczerpanie sprawia, że bohater zostaje Potępiony.
Recenzent ostrzega uczciwie: „spotkania nie są zbalansowane, ale właśnie tak to miało wyglądać”. Walka jest szybka i brutalna, a bohaterowie i przeciwnicy mają stosunkowo niewiele Punktów Wytrzymałości, więc „Czarna Klinga z pewnością nie jest systemem, w którym można przywiązywać się do postaci” – jeśli przeciwnik jest za silny, rozwiązaniem bywa ucieczka, podstęp albo negocjacje. Dochodzi do tego forma podania treści: wszystko, łącznie ze światotworzeniem, jest w tabelach, „które albo się kocha, albo nienawidzi”. To tytuł dla tych, którzy zamiast opowieści o nieskazitelnych herosach chcą „odrobiny dekadencji, brutalności i czarnej magii”.
- Czarna Klinga recenzja
- Black Sword Hack po polsku
- wydawnictwo Hengal
- RPG dark fantasy
- Kość Użycia