Planeta Mepli 9/2026, strona 24
Dni Fantastyki 2026 — relacja z festiwalu we Wrocławiu
Relacja z wydarzenia
W przedostatni weekend sierpnia we Wrocławiu ponownie odbyły się Dni Fantastyki – największy na Dolnym Śląsku festiwal dla miłośników niezwykłości. Choć w zeszłym roku hucznie świętowano jego dwudziestolecie, organizatorzy nie zwolnili tempa i 21. edycję zorganizowali z jeszcze większym rozmachem. Fotorelację przygotowała Paulina Miodyńska.
Każda odsłona wydarzenia ma motyw przewodni; w tym roku brzmiał on „Szlakiem przeznaczenia”, więc na panelach dyskusyjnych dominowały tematy związane z podejmowaniem wyborów, motywem drogi i perspektywami różnych uniwersów. Omawiano aktualne trendy w popkulturze oraz stosunek fanów do wykreowanych światów, bohaterów i motywów. Na amatorów planszówek czekał gamesroom prowadzony przez Stowarzyszenie Koloseum, a w programie nie zabrakło prelekcji o ilustrowaniu gier, worldbuildingu i radzeniu sobie z kulturą slopu.
Osoby bardziej zainteresowane światem realnym niż fantastycznym mogły wybrać blok naukowy: o wyciąganiu wraków leżących na dnie morza, o zmianach w prawie dotyczącym procesów czarownic i o sposobach radzenia sobie z zarazą. Trudnych tematów się tu nie unikało – jedna z prelekcji analizowała, czy nasze przekonania rzeczywiście zmieniły się od czasów średniowiecza, a uczestników o mocnych nerwach mogły zainteresować prezentacje o mordach rytualnych albo o granicach człowieczeństwa w twórczości Andersena.
Prelekcje odbywały się w zabytkowym zamku, a na jego błoniach rozstawiono fantastyczne miasteczko, dostępne bezpłatnie dla każdego. Wśród wystawców zauważalnie postawiono w tym roku na rękodzieło – od ceramiki artystycznej przez gadżety z przeróżnych fandomów po ręcznie robioną biżuterię i ubrania skrojone na każdą kieszeń. Głodnych przygarniała strefa gastronomiczna, a zmęczonych tłumem urokliwy park zamkowy.
Najlepsza część relacji to jednak wyliczenie tego, co dało się na Dniach Fantastyki zobaczyć: Mandaloriankę pozwalającą przymierzyć swój hełm Spiderwoman, Batmana tańczącego na scenie z damami odzianymi w XVII-wieczne szaty, szamana robiącego sobie selfie z Rainbow Dash oraz „niczego nieświadomych rowerzystów, którzy na widok cosplayerów przebranych za księdza oraz Mrocznego Żniwiarza z kosą pospiesznie zsiadali z pojazdów i przecierali oczy ze zdumienia”. Rekomendacja jest krótka: „gorąco polecamy wybrać się na Dni Fantastyki za rok”.
- Dni Fantastyki 2026 relacja
- festiwal fantastyki Wrocław
- Szlakiem przeznaczenia
- gamesroom Stowarzyszenie Koloseum