Planeta Mepli 2/2026, strona 25
Wirus! Roll & Write — recenzja wykreślanki Muduko
Staż do zdobycia
„Zaczyna się niewinnie: zostajecie przyjęci na praktyki na oddziale badawczym szpitala w Leśnej Dziurze i już widzicie się oczyma wyobraźni w roli pełnoprawnych lekarzy. Po chwili wychodzi jednak na jaw, że staż jest tylko jeden, a kandydatów kilku.” W Wirusie! Roll & Write od Muduko (2–4 graczy, 20 minut, 8+) nie ratujecie świata – walczycie o etat, a każda runda stawia to samo pytanie: rozwijać własne badania czy zablokować rywala, by zahamować jego postęp?
Runda jest zawsze taka sama: wszyscy rzucacie kośćmi, a potem, zaczynając od pierwszego gracza, dokładacie po jednej kostce na wybraną kartę. Kładąc kość na testy kliniczne jako pierwsi, zamazujecie na arkuszu pole odpowiadające liczbie oczek; kto dołoży drugą kość na tę samą kartę, zaznacza już sumę obu wartości. Domknięcie rzędu lub kolumny uruchamia premię, a ta potrafi pociągnąć za sobą kolejną – tak powstają mini kombosy. Druga opcja to laboratorium, gdzie nie każda kość pasuje, a ukończenie karty nagradza wszystkich, którzy tam dołożyli – więc czasem lepiej poszukać innego rozwiązania, żeby nie pomóc konkurentowi. Kości, których nie chcecie (lub nie możecie) użyć, trafiają na kartę zanieczyszczonych próbek i na koniec rundy zamieniają się w karę punktową.
Katarzyna Kukla chwali wykonanie tam, gdzie na to zasługuje: komponenty są standardowe, ale na plus wyróżniają się insert oraz dwustronne arkusze graczy – „praktyczne i bardzo oszczędne pod względem zużycia papieru”. Gra jest niezależna językowo, zasady tłumaczy się w niespełna pięć minut, a partia zamyka się w okolicach dwudziestu, bez przestojów nawet przy pełnym składzie. Losowość rzutów można częściowo okiełznać jokerami, których liczba jest ograniczona, więc z czasem gospodarujecie nimi „równie ostrożnie jak wolnymi miejscami na kartach”.
Najciekawsza obserwacja recenzentki dotyczy skalowania: to wyraźnie inna gra przy różnej liczbie osób. Przy trzech jest najwięcej miejsca na kartach i najmniej interakcji – wariant dla tych, którzy wolą budować własny wynik. Przy dwóch używa się dwóch zestawów kości i rozgrywka zamienia się w pojedynek, który ktoś nazwał „mini szachami”. Przy czterech na stole jest najciaśniej i najbardziej napięto. Uczciwie wskazane minusy: przy trzech osobach interakcja jest minimalna, negatywnej interakcji jest zdecydowanie mniej niż w karcianym Wirusie – recenzentka przyznaje „poczucie lekkiego niedosytu”, bo w domu ceni tę karciankę właśnie za przekomarzanie się przy stole – a losowość jest wyraźna i plany często trzeba korygować w trakcie rundy.
- Wirus Roll and Write recenzja
- Muduko
- roll and write dla 2-4 graczy
- gra na 20 minut
- gra rodzinna