Planeta Mepli 2/2026, strona 29
Pu-erh — dodatek do Herbacianego Ogrodu w recenzji
Głębszy smak herbaty
„W grze Herbaciany Ogród liście zaparzaliśmy powoli i z namysłem. Dodatek Pu-erh jest jak ten drugi, trzeci napar: głębszy w smaku, bardziej wyrazisty i zdecydowanie dla tych, którzy już wiedzą, że herbata to nie tylko ciepły napój, ale cały związany z nią rytuał.” Marcin Adamczyk recenzuje dodatek od wydawnictwa Albi do gry na 1–4 osoby, 90 minut, od 12 lat – i od razu ustawia oczekiwania: Pu-erh nie próbuje zmieniać charakteru podstawki, raczej ją doprawia, „jak doświadczony mistrz herbaty, który wie, kiedy nie przesadzać z aromatem”.
Zasady podstawowej wersji zostają bez zmian: nadal budujecie talię, zarządzacie liśćmi, wysyłacie robotników i planujecie kolejność zagrywania kart przez pięć rund. Najważniejszą nowością jest plansza cesarskiego dworu, która wprowadza dwie nowe akcje główne – odwiedziny na dworze i zakupy na targowisku Pu-erh. Liczba akcji głównych rośnie z pięciu do siedmiu, „sprawia to, że każda kolejna tura zaczyna przypominać dobrze zaopatrzoną herbaciarnię”: opcji jest więcej, a tym samym i dróg do zwycięstwa.
Odwiedziny na dworze to rywalizacja o sale, punktowana na koniec każdej rundy. Wysyłacie posłańców na pole, którego „siła” zależy od kart zagranych w danej turze, a potem porównujecie wpływy – i tu dodatek najmocniej zwiększa interakcję, bo jedno źle zaplanowane zagranie może oznaczać utratę aż pięciu punktów. Targowisko Pu-erh wprowadza wieloetapowe punktowanie żetonami w wersji podstawowej i premium: można odpalać natychmiastowe premie, łączyć je w zestawy po trzy i liczyć punkty za gwiazdki i wartości. Niedokończone „ciastko” nie daje punktów na koniec, „więc łatwo się sparzyć, jeśli zabraknie jednego elementu”. Trzecim elementem są cesarskie dekrety – cztery losowe płytki działające jak wyścigi, w których punktują tylko dwie pierwsze osoby.
Bilans jest pozytywny, ale nie bezkrytyczny. Na plus: znaczące zwiększenie głębi strategicznej, więcej interakcji i nowe sposoby punktowania, a osobna pochwała należy się rozbudowanemu trybowi solo z mistrzem Lu Yu. Na minus: wydłużony czas partii przy pełnym składzie, większe ryzyko paraliżu decyzyjnego i to, że dodatek jest raczej dla graczy znających już podstawkę. „Cesarski dwór sprzyja analizie, a jednocześnie powoduje, że herbata stygnie w kubku.” Gra częściej każe patrzeć poza własną planszetkę, więc nagradza reagowanie, a nie konsekwentne powielanie jednej strategii. I jak podsumowuje recenzent: „To już nie jest herbaciana drzemka na werandzie; raczej uważna ceremonia, przed którą warto wyciszyć telefon.”
- Pu-erh dodatek do Herbacianego Ogrodu
- Albi
- gra dla 1-4 graczy
- gra na 90 minut
- Marcin Adamczyk