Planeta Mepli 6/2025, strona 39
Naishi – recenzja dwuosobowej karcianki IUVI Games
Zawalcz o prestiż w Japonii
Tytuł wyjaśnia ciekawostka otwierająca tekst: w feudalnej Japonii słowem naishi nazywano kobiety służące na cesarskim dworze, wybierane przez samego cesarza spośród arystokratycznych rodów i odpowiedzialne między innymi za przygotowanie rytuałów i ceremonii. Naishi od wydawnictwa IUVI Games (2 graczy, 20 minut, 10+) robi z tego strategiczną grę pozycyjną, w której rozwijacie własne prowincje, wznosicie budowle i pozyskujecie ważne postaci, a wszystko to przekłada się na prestiż. Pudełko jest kompaktowe, a karty – jak zauważa Magdalena Solarz – „przepięknie ilustrowane” i doskonale oddające klimat Japonii.
Do dyspozycji jest dwanaście różnych rodzajów kart rozwoju i każdy punktuje inaczej, co dobrze widać na trzech przykładach z recenzji: za grupę sąsiadujących kart pól ryżowych dostajecie punkty zależne od jej rozmiaru – za cztery takie karty aż 30 punktów – każdy mnich na ręce daje pięć punktów plus dwa za każdą sąsiadującą kartę torii, a karty naishi punktują tylko wtedy, gdy znajdą się w centrum terytorium. Punktacja jest wydrukowana na kartach, co bardzo pomaga w trakcie partii.
Przygotowanie jest szybkie: każdy bierze dwa znaczniki emisariuszy, z boku leżą trzy karty cesarskiego dworu, a z potasowanych kart rozwoju powstaje pięć stosów po sześć kart ułożonych w rzędzie – tak zwana rzeka. Gracze rozkładają przed sobą pięć kart gór i dobierają karty na rękę; ręka wraz z rzędem tworzy terytorium. I tu pojawia się najbardziej charakterystyczna zasada: po przetasowaniu kart na ręce nie wolno już zamieniać ich miejscami, bo zabrania tego Prawo Szoguna. To ograniczenie, które jednym da poczucie napiętej układanki, a innych może zirytować – wyjątki od niego trzeba sobie wypracować akcjami.
W swojej turze wybieracie jedną z czterech akcji. Rozwijanie terytorium pozwala odrzucić kartę z rzędu lub ręki i wziąć nową z rzeki, ale wyłącznie z tej samej pozycji; przy tej akcji można dorzucić akcję dodatkową, wysyłając emisariusza na pole bez kłódki, co odrzuca wierzchnie karty z dwóch stosów rzeki albo zamienia miejscami dwie dowolne karty. Cesarski dekret to jednorazowa akcja dostępna tylko jednemu graczowi w całej partii – wymiana kart z przeciwnikiem z zachowanych pozycji. Zostaje jeszcze odwoływanie emisariuszy i deklaracja końca rozgrywki, która opłaca się tylko wtedy, gdy jesteście pewni swojej przewagi. Podsumowanie jest entuzjastyczne: „Naishi to rewelacyjna strategiczna karcianka, która trwa tylko 20 minut, ale jest naprawdę satysfakcjonująca”, z dużą dawką kombinowania i interakcji, w tym negatywnej. Egzemplarz do recenzji pochodzi od IUVI Games.
- Naishi recenzja
- IUVI Games
- karcianka dwuosobowa
- gra na 20 minut
- feudalna Japonia