Planeta Mepli 4/2026, strona 25
Elbląski Klub Gier — klub planszówkowy w Elblągu
Granie mamy we krwi
Nazwa powstała z przypadku. Tomek Wechterowicz usłyszał kiedyś o Jakimś Klubie Gier, odruchowo podmienił „jakiś” na „Elbląski” i w tej samej chwili zobaczył skrót: EKG. Skojarzenie z badaniem serca okazało się zbyt trafne, by je zignorować – od razu pojawiły się żarty, że można tu wpaść bez skierowania, że nie ma kolejek jak w NFZ i że to takie badanie „stanu grania”, tylko zamiast zimnych elektrod są stoły, plansze i ludzie. Zaskoczyło tempo: jeszcze niedawno na spotkania przychodziło czterech, czasem sześciu graczy, a potem nagle zrobiła się ponad 70-osobowa grupa na Facebooku.
Za klubem stoją trzy osoby. Tomek gra od dziecka i najbardziej kręci go odkrywanie mechanik, także tych znanych, ale użytych w świeży sposób. Krzysiek, kolega z pracy, złapał bakcyla dzięki niemu i ciągnie w stronę trudniejszych tytułów i euro. Jarek ogarnia część RPG-ową – częściej prowadzi sesje, niż gra. Katarzyna Kukla nie ukrywa, że w Elblągu działa już Planszówkowy Zawrót Głowy, „mistrzowie promocji planszówek”; problem był inny – jeśli nie startujesz w turniejach, łatwo skończyć na kilku godzinach grania w miesiącu. Najpierw powstały maratony integracyjne w pracy, potem Środogranie dla starszej młodzieży i dorosłych, a gdy nazwa EKG „kliknęła”, klubowa forma przyszła naturalnie.
Grają w stołówce w piwnicy firmy OPEGIEKA przy Al. Tysiąclecia 11: siedem stołów, które można łączyć pod „stołożerne” tytuły, miękkie sofy, mini kuchnia z mikrofalówką i ekspresem, i – najważniejsze – nikt nie ogranicza im czasu. Spotkania są w środy od 16:00 do około 20:00, zwykle przychodzi ponad 10 osób, najczęściej około 14, wejście jest bez zapowiedzi i bez składek. Nowa osoba nie ląduje sama w kącie: pada kilka pytań o to, w co lubi grać i jak ciężko ma być, i już jest propozycja.
Na stołach lądują Brass, Gaia Project, Terraformacja Marsa, SETI i Nemesis, a w pierwszy piątek miesiąca odbywa się maraton – rekordowo do 3:40, przy rekordowej partii trwającej trzynaście godzin. Osobną gałęzią są sesje Zewu Cthulhu, Warhammera Fantasy i Tajemnic Pętli. Rada dla tych, którzy lubią grać, a nie mają z kim, brzmi tu prosto: „nie siedźcie w domu – weźcie swoje gry i wyjdźcie do ludzi”.
- Elbląski Klub Gier
- EKG Elbląg
- klub planszówkowy Elbląg
- Środogranie
- spotkania planszówkowe OPEGIEKA