Planeta Mepli 1/2026, strona 24
Ofrenda — recenzja gry Osprey Games o Día de los Muertos
Meksykańskie święto zmarłych
Día de los Muertos to święto zmarłych obchodzone 1 i 2 listopada w Meksyku – wtedy buduje się barwne ofrendy, czyli ołtarzyki ze zdjęciami członków rodziny, ich ulubionymi przekąskami i napojami, aksamitkami, papel picado, cukrowymi calaveras i solą. Ofrenda od brytyjskiego wydawnictwa Osprey Games (2–4 graczy, 60 minut, 14+) przekłada ten rytuał na mechanikę: im piękniejszy ołtarzyk zbudujecie, tym więcej duchów bliskich Was odwiedzi. W pudełku są cztery solidne kolorowe ofrendy, karty ze zdjęciami zmarłych, planszetka rodziny, dwa płócienne woreczki – niebieski na świeczki, pomarańczowy na kwiaty aksamitki – warianty wspólnych celów, kostka do trybu solo i notes na punkty z miniaturowymi ofrendami, dzięki któremu „proces podliczania wyników staje się bajecznie prosty”.
Sedno tkwi w dwustronności komponentów. Karta z portretem krewnego ma jedną stronę rozświetloną płonącą świeczką, drugą zaciemnioną, a punktują wyłącznie rozświetlone portrety. Pobraną kartę wkłada się do ofrendy ciemną stroną do góry i tylko kolejnymi ruchami można sprawić, by fotografia się zapaliła. Każda postać należy do innej gałęzi rodziny, oznaczonej symbolem w odpowiednim kolorze i kształcie, a w środku tego symbolu widnieje miniatura daru, którego dany przodek oczekuje: calaveras, papel picado, woda, sól albo owoce. Spełnicie życzenia i ustawicie krewnych obok właściwych osób – odwdzięczą się, rozświetlając swój portret.
Gra obejmuje 12 tur, a w każdej gracz wykonuje trzy ruchy obowiązkowe i dwa opcjonalne: wybiera jeden z czterech widocznych portretów (może dobrać świeczkę), uzupełnia lukę na planszy rodziny i układa kartę w swojej ofrendzie, opcjonalnie dokładając świeczkę lub kwiat w polu otoczonym fotografiami. Żetony aksamitek zdobywa się jak kostki przypraw w Century: Korzennym Szlaku – pierwsza karta z lewej jest darmowa, po dalsze trzeba zapłacić, zostawiając po jednym kwiatku na każdej wcześniejszej. Magdalena Solarz przyznaje: „planowanie tego, by każdy z krewnych był umieszczony obok ulubionych członków rodziny i z dala od jedzenia czy napojów, których nie lubi, jest nie lada wyzwaniem!”.
Werdykt: „prawdziwa perełka dla miłośników wszelkich abstraktów i gier logicznych”. Rozgrywka wydaje się banalnie prosta, ale „bez intensywnego myślenia i analizowania szybko poniesiemy klęskę”, a gdy ofrenda się zapełnia, robi się ciasno i trudno zadowolić wszystkich. Jest też szczypta negatywnej interakcji – przeciwnik może sprzątnąć upatrzonego krewnego sprzed nosa. Największy problem leży poza grą: fani Calico, Sagrady czy Azula byliby przeszczęśliwi, „gdyby gra ukazała się na polskim rynku”, a na razie się nie ukazała.
- Ofrenda recenzja
- Osprey Games
- Día de los Muertos gra
- gra dla 2-4 graczy
- gra na 60 minut
- gra logiczna abstrakt