Planeta Mepli 1/2026, strona 43
5211 Azul Special Edition — recenzja karcianki
W karcianym rytmie
Gry z serii Azul od lat cieszą się uznaniem: „kolorowe kafelki inspirowane portugalskimi azulejos, proste zasady i satysfakcja z tworzenia wzorów” zrobiły z nich jedne z najbardziej rozpoznawalnych planszówek. Marcin Adamczyk przedstawia jednak zupełnie inną odsłonę – nie grę kafelkową, lecz karciankę nawiązującą do Azula wyłącznie graficznie. 5211: Azul Special Edition (2–5 graczy, 30 minut, 8+) „zachowuje wizualny urok oryginału, ale oferuje zupełnie inny rodzaj rozgrywki”: zamiast układania płytek na planszetkach gracze zagrywają karty z mozaikowymi wzorami.
W talii jest pięć kolorów kart o wartościach od 2 do 6 oraz specjalna karta z wizerunkiem koguta w folklorystycznym stylu. Nazwa tłumaczy zasady: z ręki liczącej pięć kart gracze zagrywają kolejno dwie, jedną i jedną – stąd 5211. Pierwsza tura to dwie zakryte karty odkrywane jednocześnie i dobranie dwóch nowych, druga i trzecia – po jednej karcie. Po rundzie każdy ma przed sobą cztery odkryte karty i pełną rękę, a potem następuje punktowanie.
Punktacja jest tu najbardziej charakterystycznym elementem i zarazem najbardziej wymagającym. Najpierw sprawdza się, czy wyłożonych kart z kogutem jest dokładnie tyle, ilu graczy plus dwie – jeśli tak, punktują tylko one. Jeśli nie, liczy się najczęściej występujący kolor, ale z limitem: kolor, w którym łączna liczba kart zagranych przez wszystkich jest równa lub większa od liczby graczy plus trzy, nie daje punktów i wszystkie te karty się odrzuca. Stąd wynika kluczowa decyzja przy stole: „Czasem opłaca się więc celowo przekraczać limit kart i nie pomagać innym, nawet jeśli oznacza to zdobycie mniejszej liczby punktów dla siebie”. Gra kończy się, gdy któryś z graczy osiągnie lub przekroczy 50 punktów.
Wrażenia recenzenta są jednoznaczne co do różnicy między obiema grami: „W Azulu spokojnie układacie mozaiki, tworząc swoją długoterminową strategię – tu rozgrywka jest jak szybka partia pokera z twistem kolorystycznym”. Plusy: szybka rozgrywka idealna na rozgrzewkę przed dłuższymi tytułami, grafiki inspirowane mozaikami z serii Azul i regrywalność wynikająca z losowości oraz interakcji. Minusy są równie wyraźne: „klimat Azula jest zachowany głównie w grafice, a nie w mechanice”, gra na dwie osoby jest mniej emocjonująca niż w większym składzie, a „na początku system punktacji wydaje się dość zawiły”.
- 5211 Azul Special Edition recenzja
- karcianka dla 2-5 graczy
- gra na 30 minut
- seria Azul
- gra imprezowa z blefem