Planeta Mepli 1/2026, strona 21
WawaGra 2025 — relacja z targów na PGE Narodowym
Fotorelacja
Trzecia edycja WawaGry odbyła się w mikołajkowym terminie, 6–7 grudnia, na PGE Narodowym w Warszawie, a Rafał Bartos relacjonuje ją jako uczestnik na pierwszej wizycie – ze wszystkimi drobiazgami, których nie ma w komunikatach organizatora. Największym problemem okazało się dotarcie na miejsce: „Brakowało jasnego oznaczenia – jakiegoś dużego banera, który informowałby, że to właśnie tutaj znajduje się wejście na WawaGra”, bo w tym samym czasie na stadionie odbywało się kilka innych wydarzeń. Pomogło obejrzenie zeszłorocznego filmiku organizatora. Samo wejście „przypominało trochę schron przeciwatomowy”, ale skanowanie biletów poszło gładko, a krytykowany w internecie problem z szatniami w niedzielę już nie istniał – organizator dostawił wolnostojące wieszaki, m.in. na hali wystawców.
Impreza zajmowała cztery piętra. Na hali wystawców „tłum nie powodował zatorów, ruch odbywał się naturalnie, choć chaotycznie”, a wielu wydawców udostępniało stoliki z animatorami, którzy tłumaczyli zasady; przy popularnych tytułach działał system zapisów na godzinę. Autorowi udało się w ten sposób zagrać w Nową Ziemię i Pola kwiatów od Naszej Księgarni oraz Rezerwat od Portalu. Piętro wyżej czekała strefa prototypów, gdzie „można tu było znaleźć wszystko: od gier imprezowych, karcianych, wyścigowych po strategiczne, ekonomiczne i kooperacyjne” – najbardziej zaintrygowało Pipe Fixion o łączeniu rur, po którym pierwsza partia skończyła się słowami: „To co, jeszcze raz?”.
Całe piętro zajmowała gralnia z biblioteką blisko 500 tytułów, stołami małymi, dużymi, okrągłymi i „zupełnie nieokrągłymi”. Jedyny mankament: gry na listach nie były ułożone alfabetycznie, więc trzeba było wertować kartki po kolei – choć obsługa podpowiadała, a część tytułów dostarczonych przez wydawnictwa w ogóle nie trafiła na listę. Tu padła partia (a może dwie i trzy) w Ostoję od Rebela, „pozornie prostą w zasadach”, która zakończyła się „uczuciem przykrótkiej kołderki”. Na najwyższym piętrze były bistro, sala zabaw dla najmłodszych i prelekcje – tę o recenzowaniu i sprzedawaniu gier autor ocenia szczerze: pomysł „względnie dobry na pierwsze 10 minut, potem temat się wyczerpał”.
Premierę miała też aplikacja WawaGra z mapą pięter oraz informacjami o prelekcjach i wystawcach, a dla osób bez Androida organizator przygotował wydrukowane mapy. Werdykt: „WawaGra to obecnie jedno z największych wydarzeń planszówkowych w Polsce” – w zeszłym roku frekwencja przekroczyła osiem tysięcy osób. Rada dla przyszłych gości: przyjść na samo otwarcie, bo część tytułów wyprzedała się w mniej niż minutę, i zabrać własny prowiant.
- WawaGra 2025 relacja
- PGE Narodowy targi gier
- aplikacja WawaGra
- gralnia 500 tytułów
- strefa prototypów