Planeta Mepli logo
pobierz magazyn kategorie nasz zespół współpraca kontakt
Planeta Mepli na Facebooku Planeta Mepli na Instagramie Wesprzyj Planetę Mepli na Suppi
Pobierz magazyn / Numer 4/2025

Planeta Mepli 4/2025, strona 51

Mass Effect: Gra planszowa — recenzja Portal Games

Ratowanie galaktyki przed obcymi

„Kosmiczna przygoda w małym pudełku" – tak Paweł Podgórski podpisuje recenzję planszowego Mass Effecta od Portal Games, gry dla 1–4 osób od 14 lat na 45–60 minut, którą podpisali Eric M. Lang, Calvin Wong Tze Loon, a zilustrował David Benzal. Tekst zaczyna się od wyznania fana: „W 2007 roku BioWare stworzyło nie tylko kosmiczne uniwersum pełne polityki, konfliktów i emocji, lecz także przestrzeń, w której gracz mógł poczuć się prawdziwym uczestnikiem wydarzeń". Bohaterowie serii „stali się towarzyszami, sojusznikami, przyjaciółmi" – z takim bagażem autor siada do adaptacji.

Zawartość pudełka jest zaskakująco zwięzła. Plansza ma formę książki i zmienia się w zależności od rozgrywanego scenariusza, figurek jest kilka – Shepard w wersji męskiej i żeńskiej oraz towarzysze: Liara, Tali'Zorah, Wrex i Garrus – a przeciwników reprezentują żetony różnego rodzaju. Do tego trochę kart i praktyczne arkusze z markerami suchościeralnymi. Efekt: „pudełko jest niewielkie, a cena końcowa – niewygórowana", i to właśnie stosunek ceny do zawartości wraca w tekście jako jeden z mocniejszych argumentów za zakupem.

Największą siłą gry jest klimat: ilustracje, figurki i sama plansza sprawiają, że gracze „szybko poczują się częścią drużyny Normandii". Kampania nie jest szczególnie długa, ale kolejne misje łączą się w spójną opowieść, wydarzenia wpływają na dalszy przebieg rozgrywki i „każda partia ma swoją dramaturgię". Drugim atutem są zasady – proste, intuicyjne, oparte na kościach i wyborze akcji, przystępne nawet dla osób, które na co dzień nie grają w planszówki, a przy tym nie odbierające grze taktycznej głębi. Osobno wyróżniony zostaje tryb solo: „Mass Effect został zaprojektowany tak, by sprawiał satysfakcję także w pojedynkę, co nie jest powszechne w przypadku wielu gier kooperacyjnych".

Zarzuty są jednak konkretne. Najcięższym jest ograniczona skala opowieści – kampania „opiera się na jednej historii i po kilku partiach może wydawać się powtarzalna", a grę „dosyć łatwo ograć od deski do deski". Brakuje wielowątkowości, która oddałaby bogactwo uniwersum, a planszówka nie wymaga moralnych wyborów na miarę komputerowego pierwowzoru: „decyzje podejmowane przy stole są raczej taktyczne niż emocjonalne". Zastrzeżenia budzi też instrukcja, która „nie należy do najlepiej zorganizowanych". Ostateczna ocena pozostaje jednak życzliwa – gra broni się prostotą, dynamiką i klimatem – z jednym wyraźnym postulatem: „Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się obszerniejszego tytułu z serii Mass Effect".

Czytaj od strony 51 Pobierz PDF
  • Recenzje
  • Mass Effect gra planszowa recenzja
  • Portal Games
  • Eric M. Lang
  • gra kooperacyjna sci-fi
  • adaptacja gry komputerowej
← Poprzedni artykuł Piraci z Maracaibo Następny artykuł → Odyn
Okładka Planeta Mepli 4/2025

Pozostałe w numerze

  1. s. 7 Z życia redakcji
  2. s. 10 Premiery
  3. s. 15 Planszówkowe wydarzenia – październik 2025
  4. s. 19 Toruński Klub Gier Planszowych
  5. s. 22 Planszowe adaptacje
  6. s. 28 Planszówki w Spodku
  7. s. 33 Planszowa Gra Roku
  8. s. 39 Sardynia
  9. s. 42 Bomb Busters
  10. s. 45 Cezar i Kleopatra
  11. s. 48 Piraci z Maracaibo
  12. s. 53 Odyn
  13. s. 56 Karcianki
  14. s. 63 Dział prototypów
  15. s. 65 Kontrowersje wokół RPG
  16. s. 68 O immersji słów kilka
  17. s. 71 Kurnik 2
  18. s. 73 Kolorowanka
  19. s. 74 Geekowy horoskop

© 2025–2026 Planeta Mepli

Polityka cookies

Cookies na Planecie Mepli

Używamy cookies niezbędnych do działania strony, a za Twoją zgodą także statystycznych (Google Analytics), żeby wiedzieć, co czytacie najchętniej. Zgodę zmienisz w każdej chwili — szczegóły w polityce cookies.