Planeta Mepli logo
pobierz magazyn kategorie nasz zespół współpraca kontakt
Planeta Mepli na Facebooku Planeta Mepli na Instagramie Wesprzyj Planetę Mepli na Suppi
Pobierz magazyn / Numer 3/2025

Planeta Mepli 3/2025, strona 21

Mesos — recenzja gry Lucky Duck Games

Zostań wodzem prehistorycznego plemienia!

„W grze Mesos przenosimy się do prehistorycznego świata i wcielamy w wodza plemienia”. Zadanie brzmi znajomo – dbać o rozwój wspólnoty przez dołączanie nowych członków, wyżywienie, wznoszenie budowli i mierzenie się z wydarzeniami – ale, jak od razu ostrzega Magdalena Solarz, „wbrew pozorom wcale nie będzie to takie łatwe”. Za grę odpowiadają Yaniv Kahana i Simone Luciani, ilustracje wykonała Kerri Aitken, a polskie wydanie przygotowało Lucky Duck Games. Partia dla 2–5 graczy od 10 lat mieści się w 30 minutach.

Pudełko jest średniej wielkości, z dobrze wykonanym insertem, a od razu w oczy rzucają się drewniane, kolorowe totemy „które nadają grze odpowiedni klimat” oraz grubsze tekturowe karty toru ofiary – po odpowiednim ułożeniu ukazuje się z nich prehistoryczny krajobraz. Recenzja od razu rozbraja pierwsze wrażenie: „po szybkim przejrzeniu instrukcji możemy mieć wrażenie, że gra jest skomplikowana – ale nic bardziej mylnego! Zasady są proste i intuicyjne”. Przygotowanie zmienia się w zależności od liczby graczy, dzięki czemu gra działa bardzo dobrze w każdym składzie.

Serce rozgrywki to tor ofiary. Umieszczacie na nim swoje totemy, rozpatrujecie je zgodnie z kaflem kolejności (od góry do dołu), a potem wykonujecie akcje wedle ich rozmieszczenia na torze (od lewej do prawej). Cały dylemat mieści się w jednym wyborze: totem bliżej początku toru da mniej kart, ale wybierzecie je pierwsi i w następnej kolejce staniecie wyżej; totem dalej da więcej kart, tylko że dopiero po innych graczach – „ryzykujemy, że ktoś sprzątnie nam upatrzoną kartę sprzed nosa”. Do dyspozycji jest sześć rodzajów kart postaci: łowcy i zbieracze karmią plemię, budowniczowie wznoszą budowle, a szamani, artyści i wynalazcy dają punkty prestiżu. „Jedno jest pewne – potrzebujemy ich wszystkich!”.

Napięcie robi żywność. Budowle trzeba opłacić żywnością, a w każdej erze wśród czterech typów wydarzeń jest posiłek – rozpatrywany zawsze jako ostatni – który każe zapłacić żeton za każdą postać w plemieniu; jeśli nie macie czym, tracicie punkty prestiżu, „mogą to być nawet trzy punkty za jedną postać!”. Recenzentka nie ukrywa też, dla kogo ta gra nie jest: „podbieranie kart innym stwarza okazję do negatywnych interakcji – kto lubi ten element w planszówkach, ten z pewnością polubi Mesos”. Podsumowanie mówi wprost, że nie da się poradzić ze wszystkimi przeciwnościami losu: „zdobywamy punkty prestiżu, by już za chwilę… je utracić”. A po partii i tak chce się spróbować jeszcze raz.

Czytaj od strony 21 Pobierz PDF
  • Recenzje
  • Mesos recenzja
  • Lucky Duck Games
  • Simone Luciani
  • gra dla 2-5 graczy
  • gra na 30 minut
← Poprzedni artykuł Dni Fantastyki 2025 Następny artykuł → Pierwsza osada
Okładka Planeta Mepli 3/2025

Pozostałe w numerze

  1. s. 6 Z życia redakcji
  2. s. 8 Premiery
  3. s. 11 Planszówkowe wydarzenia – wrzesień 2025
  4. s. 14 Planszówki pod okiem Smoka Wawelskiego
  5. s. 16 Planszówkowy duch
  6. s. 19 Dni Fantastyki 2025
  7. s. 24 Pierwsza osada
  8. s. 26 Nieświadomy Umysł
  9. s. 30 Prototypy
  10. s. 42 30 gier
  11. s. 50 Planszówkowe puzzle
  12. s. 58 RPG jako terapia
  13. s. 62 Notatki
  14. s. 66 Znajdź pluszaka
  15. s. 69 Z popiołu
  16. s. 70 Geekowy horoskop

© 2025–2026 Planeta Mepli

Polityka cookies

Cookies na Planecie Mepli

Używamy cookies niezbędnych do działania strony, a za Twoją zgodą także statystycznych (Google Analytics), żeby wiedzieć, co czytacie najchętniej. Zgodę zmienisz w każdej chwili — szczegóły w polityce cookies.