Planeta Mepli 1/2025, strona 30
Spacer po Burano — recenzja kolorowej gry o Wenecji
Kolorowa Wenecja
Burano to wenecka wyspa słynąca z kolorowych kamienic. Jedna z legend głosi, że dzięki różnym barwom mieszkańcy łatwiej trafiali do własnego domu, „zamiast przypadkiem zawitać w progi sąsiada”, a urząd miasta do dziś dba, by sąsiadujące kamienice miały inne kolory. Dzięki Naszej Księgarni można się tam przenieść na jakieś trzydzieści minut: Spacer po Burano to gra dla 1–4 osób od 10 lat, „w kompaktowym pudełku, bez zbędnego powietrza w środku”.
Magdalena Solarz wylicza zawartość dokładnie: 72 karty kamienic (po 24 z każdej z trzech grup – parterów, części środkowych i dachów), 8 kart rusztowań, 18 monet, 16 znaczników z pozwoleniem na budowę i 26 kart postaci, czyli mieszkańców i turystów. Do tego kolorowy notes do podliczania punktów i znacznik gracza rozpoczynającego w postaci trójwymiarowego kota – „kot wpisuje się w klimat gry idealnie, zwłaszcza że w krajach śródziemnomorskich można go spotkać niemal na każdym kroku”. Ilustracja okładki „przyciąga wzrok – dokładnie jak fasady kamienic na wyspie Burano”.
Zadaniem jest wybudowanie pięciu kolorowych kamienic. W turze dobiera się jedną, dwie lub trzy karty, ale tylko z jednej kolumny i tylko od góry albo od dołu – wzięcie samej środkowej części jest niedozwolone, a im mniej kart weźmiesz, tym więcej monet dostajesz z banku. Budować trzeba od dołu, jednokolorowo, w sąsiedztwie już wybudowanej karty, a sąsiadujące kamienice nie mogą mieć tego samego koloru. Znacznik pozwolenia na budowę pozwala złamać jedną lub dwie z tych zasad, ale każdy niewykorzystany daje na koniec trzy punkty. Pod ukończoną kamieniczkę wkłada się kartę mieszkańca albo turysty: turyści punktują tylko za elementy tej jednej kamienicy, a mieszkańcy za większy obszar – mając burmistrza, dostaniesz punkt za każdego przechodnia przy wszystkich kamienicach.
Recenzentka chwali proste, przejrzyście opisane zasady, wariant jednoosobowy i to, że „nie zabraknie kombinowania i odrobiny negatywnej interakcji – może się zdarzyć, że ktoś sprzątnie nam sprzed nosa upatrzoną kartę”. Ukończone uliczki „prezentują się przepięknie, aż żal chować je do pudełka”. Zgrzyt jest jeden i poważny: gra nie jest obecnie dostępna w sprzedaży, a szkoda, bo „naprawdę warto mieć ją na swojej półce”. Ciekawostka na koniec: autor z ilustratorem stworzyli też Walking in Provence, niedostępne na polskim rynku. Recenzję napisała Magdalena Solarz.
- Spacer po Burano recenzja
- Nasza Księgarnia
- gra dla 1-4 graczy
- gra na 30 minut
- Walking in Provence