Planeta Mepli 8/2026, strona 34
Kunszt — recenzja gry Red Square Games
Zostań mistrzem w swym rzemiośle!
Wydany w Polsce przez Red Square Games Kunszt „już od pierwszego wejrzenia uwodzi swoim wyglądem” i zaprasza do świata artystycznej bohemy. Gracze wcielają się w młodych, aspirujących twórców, którzy próbują zdobyć jak największą renomę w pięciu rzemieślniczych dziedzinach: ceramice, szkle, metaloplastyce, malarstwie i włókiennictwie. Gra jest przeznaczona dla 1–4 osób, od 8 lat, a wydawca podaje 30–40 minut – choć według recenzenta partię na dwie osoby można rozegrać w około 20 minut.
Zasady są krótkie: w swojej turze wybieracie jedną z trzech akcji – pobranie surowców z rynku, kupno jednej z pięciu dostępnych kart albo pas. Gdy wszyscy spasują, runda się kończy, a rozgrywkę przerywa zdobycie co najmniej 20 punktów renomy. Kluczem jest karta rzemieślniczki, bo to ona narzuca geometryczny wzór pobierania drewnianych kafelków z planszy, której rozmiar skaluje się z liczbą graczy. Uczennica pozwala zebrać dwa kafelki, Czeladniczka – trzy, a Mistrzyni aż cztery, tylko że wymaga zakupu czterech kart w jednej dziedzinie i jest absolutnie unikalna: zdobędzie ją wyłącznie ten, kto zrobi to pierwszy. To wymusza „zacięty wyścig i stałą obserwację poczynań rywali”. Urozmaiceniem są karty inspiracji, zdobywane przez sprytne zabranie z rynku ostatniego kafelka danego koloru; pozwalają manipulować ułożeniem kafelków, wymienić niechciany surowiec, zignorować wzór pobierania albo zwiększyć pojemność magazynu.
Skojarzenia z Azulem są tu uzasadnione, ale recenzja szybko dodaje, że „pod artystyczną warstwą wizualną kryje się mechanika o sporym potencjale negatywnej interakcji, gdzie złośliwe blokowanie przeciwników i podbieranie im kluczowych surowców nierzadko decyduje o ostatecznym zwycięstwie”. Nie przemilczano też najpoważniejszej wady: wszechobecnej losowości. Dociąg kafelków z worka i pojawianie się kart wzorów bywają nieprzewidywalne, co potęguje problem balansu na starcie – gracz z „lepszą” Uczennicą awansuje szybciej i z każdą turą powiększa przewagę, czyli klasyczny efekt kuli śnieżnej.
Po stronie plusów zostają tempo gry, naprawdę doskonałe wydanie – drewniane kafelki, dwuwarstwowe plansze, ozdobiony woreczek na kości, roślinne motywy na kartach – oraz satysfakcja z rozwijania własnego warsztatu. Twórcy przygotowali też wariant solo: alternatywną wersję trybu 1 vs 1, w której rolę przeciwnika przejmuje bot prowadzony instrukcją, więc nie trzeba za niego myśleć, a instrukcja proponuje kilka scenariuszy wygranej. Informacje o grze przedstawił, „podczas wypalania wazonów, czeladnik sztuki ceramiki Adam Ponikiewski”.
- Kunszt recenzja
- Red Square Games
- gra jak Azul
- gra familijna dla 1-4 graczy
- tryb solo