Planeta Mepli 8/2026, strona 6
Z życia redakcji — w co graliśmy w sierpniu 2026
W co graliśmy w zeszłym miesiącu
Stały dział otwierający numer to najkrótszy, a przy tym najbardziej praktyczny materiał w całym wydaniu: dziesięć gier, które w wakacyjnym miesiącu naprawdę wylądowały na redakcyjnych stołach, każda opisana dwoma–trzema zdaniami i podpisana imieniem osoby, która przy niej siedziała. Bez ocen, bez punktacji, bez rozbudowanych analiz – po prostu pierwsze wrażenie z partii.
Marcin łowił grube ryby w Saltfjord („w tej grze grube ryby naprawdę się liczą”) i sprawdzał, jak strategiczne potrafią być mokradła w Klanach z bagien. Paulina zarządzała siecią energetyczną w Nucleum – solidnym euro, które według niej „spodoba się zwłaszcza fanom Brassa” – a potem lasem w Leśnikach, gdzie twórcy połączyli przyjemne z pożytecznym, bo obok zarządzania planszą można dowiedzieć się, jak wygląda gospodarka leśna w rzeczywistości. Na jej stole stanął też Splendor: Pojedynek, zoptymalizowana do dwóch osób wersja klasyka, opisana krótko jako gra z gatunku „mały, ale wariat”.
Kasia knuła na Arrakis w Diunie: Imperium – Powstanie, gdzie trzeba jednocześnie spiskować, walczyć i pilnować, by ktoś nie sprzątnął nam przyprawy sprzed nosa, oraz przekonywała się, że w Cthulhu: Death May Die „szaleństwo nie zawsze przeszkadza – czasem to właśnie ono pomaga wam dobrać się do Przedwiecznego”. Adrian próbował przechytrzyć mordercę i uciec z opuszczonej rezydencji w Terrorscape, a w Paranormalnych detektywach prowadził śledztwo z ektoplazmą w tle. Marcin i Kasia wspólnie wrócili do Nemesis: Retaliation – tym razem z większym arsenałem, choć obcy „nadal nie zamierzają grać uczciwie”.
Przekrój jest tu celowo szeroki: od ciężkiego euro przez kooperacyjny horror i grę o intrygach politycznych aż po dwuosobową karciankę na kwadrans. Każdą notkę uzupełnia zdjęcie rozłożonej partii albo pudełka, więc dział czyta się jak trzy strony zdjęć z podpisami – i właśnie dlatego jest najszybszym materiałem w numerze. Dzięki temu działa jak lista podpowiedzi: po kilku zdaniach zwykle wiadomo, czy dany tytuł warto dopisać do własnej listy życzeń, czy raczej odpuścić, a jeśli któryś z nich zainteresuje redakcję na dłużej, ma szansę wrócić w kolejnym numerze już jako pełna recenzja.
- w co graliśmy sierpień 2026
- redakcja Planeta Mepli
- Saltfjord
- Nucleum
- Cthulhu Death May Die
- Klany z bagien