Planeta Mepli logo
pobierz magazyn kategorie nasz zespół współpraca kontakt
Planeta Mepli na Facebooku Planeta Mepli na Instagramie Wesprzyj Planetę Mepli na Suppi
Pobierz magazyn / Numer 2/2025

Planeta Mepli 2/2025, strona 58

Security Breach — opowiadanie science fiction

Security breach

„Chłód. Chłód, dreszcze i systematyczny, głośny alarm z czerwonym, kolącym w oczy światłem.” Planszoopowiadanie Bartka Smasia to kosmiczny horror opowiedziany w formie zeznania: kapitan statku, wybudzony pierwszy z hibernacji, relacjonuje zespołowi ratunkowemu, co znalazł na pokładzie. Redakcja poprzedza tekst ostrzeżeniem – „tekst zawiera treści nieodpowiednie dla młodszych odbiorców” – i jest ono na miejscu.

Zaczyna się od dwóch rzeczy, które nie powinny się zdarzyć. Pierwsza: „przy kapsułach hibernacyjnych nie powinno leżeć rozszarpane ciało członka załogi w kałuży krwi wielkości małego łazika EC-092”. Druga: Midazolam z grupy B, który poza otumanieniem daje „czasowy zanik pamięci, zwany powszechnie »amnezją pohibernacyjną«” – tak dotkliwą, że załoga nie pamięta nawet, gdzie jest kantyna, a co dopiero centrum kontroli przeciwpożarowej. Narrator zwołuje naradę („to znaczy: ja mówiłem, oni słuchali. Taka już rola kapitana”), po czym wszyscy się rozdzielają. „Nie chcę mówić za innych, ale ich już nie zapytacie.”

Dalej opowieść prowadzi przez statek jak przez ciało. W magazynach technicznych nie ma nic podejrzanego poza zapachem – „jakby ktoś otworzył wnętrzności dużego ssaka i zostawił je w piecu na małym ogniu” – i wrażeniem, którego kapitan nie umie się pozbyć: „nie czułem się już jak człowiek w statku – czułem się jak intruz w martwym organizmie”. Potem są śluzowate smugi, ściana „otwarta jak rana”, kadłub rozerwany od środka, zdeformowane sylwetki z wydłużonymi kończynami i szczękami bez zębów, „jak gdyby każda z tych istot była stworzona do ssania, nie gryzienia”, oraz kokony w martwej hydroponice. Kapitan nie podejmuje walki: „Tak, kapitan uciekł. I wiecie co? Nie żałuję. Każdy by uciekł. Nawet wy.”

Najlepsza jest jednak rama całości. Zeznanie kończy się nie ratunkiem, lecz groźbą: nie wie, jak długo to coś siedziało na pokładzie Nemesis, nie wie, czy nie przesiadło się, zanim spalił transponder i zamknął ładownie, ale wie jedno – „jeśli choć jedna larwa była na statku, w którym mnie ściągnęliście — to wasze sterylne, pierdolone laboratoria już są martwe”. A potem: „zakończcie przesłuchanie. I zapomnijcie o mnie”. To krótka proza, którą czyta się w kilka minut, i jedna z najmocniejszych rzeczy w numerze.

Czytaj od strony 58 Pobierz PDF
  • Rozrywka
  • opowiadanie science fiction Security Breach
  • horror kosmiczny
  • Bartek Smaś
  • proza w magazynie planszówkowym
  • statek Nemesis
← Poprzedni artykuł Fani Gier Następny artykuł → Geekowy horoskop
Okładka Planeta Mepli 2/2025

Pozostałe w numerze

  1. s. 5 Z życia redakcji
  2. s. 8 Premiery
  3. s. 12 Planszówkowe wydarzenia – sierpień 2025
  4. s. 14 Spiel des Jahres!
  5. s. 16 W poszukiwaniu zaginionych elfów
  6. s. 20 Jak stopniowo wtajemniczać znajomych w świat planszówek?
  7. s. 23 TOP 25
  8. s. 28 TOP 7
  9. s. 30 Rój
  10. s. 32 Worms
  11. s. 35 Magnetic
  12. s. 37 Instrukcja obsługi instrukcji
  13. s. 41 Adrenalina na planszy
  14. s. 48 Uratuj dinozaury!
  15. s. 50 Podstawy RPG
  16. s. 56 Fani Gier
  17. s. 60 Geekowy horoskop

© 2025–2026 Planeta Mepli

Polityka cookies

Cookies na Planecie Mepli

Używamy cookies niezbędnych do działania strony, a za Twoją zgodą także statystycznych (Google Analytics), żeby wiedzieć, co czytacie najchętniej. Zgodę zmienisz w każdej chwili — szczegóły w polityce cookies.