Planeta Mepli 10/2026, strona 36
Rafa — recenzja gry Reinera Knizii od Red Square Games
Kolorowy podwodny świat zbudowany z kafelków
Pod powierzchnią spokojnego morza dzieje się więcej, niż mogłoby się wydawać: wśród wielobarwnych koralowców rosną rafy, a pojawiające się na planszy ryby stają się celem rywalizacji wszystkich graczy. W Rafie zaprojektowanej przez Reinera Knizię i wydanej przez Red Square Games dokładamy kafelki i rozbudowujemy podwodny świat – ale, jak ostrzega recenzent, „spokojna pastelowa oprawa to jednak tylko pozory”.
Zasady da się wyjaśnić w kilka minut. W swojej turze dokładacie jeden kafelek koralowców, starając się powiększyć rafę w wybranym kolorze, a następnie dobieracie kolejny. Punkty przychodzą z rozbudowy, ale najwięcej emocji dają ryby – wspólne dla wszystkich i przejmowane przez tego, kto zbuduje wokół nich przewagę swojego koloru. Dwustronna plansza oferuje różne układy pól premiowych, a partia kończy się, gdy zniknie ostatnia ryba albo skończą się kafelki.
Kluczowe jest to, że nikt nie buduje własnej rafy na osobnej planszetce. „Wszyscy korzystają z jednej wspólnej planszy, więc każde zagranie zmienia sytuację również dla pozostałych graczy” – jeden kafelek może powiększyć waszą rafę i równocześnie podstawić przeciwnikowi okazję do przejęcia ryby. Ciekawym urozmaiceniem jest wariant, w którym ryby mają własne wartości punktowe.
Na plus idą oprawa i wykonanie: czytelna plansza, pastelowa kolorystyka i drewniane rybki, a także jasna instrukcja i wypraska. Kafelki koralowców są jednak do siebie dość podobne i „niektórym bardziej przypominały kwiaty, a czasem nawet… kapustę”. Mimo to Rafa sprawdza się jako rodzinna gra logiczna na pół godziny, w której największym zagrożeniem pod wodą okazuje się nie morski potwór, tylko „gracz siedzący obok”.
- Rafa recenzja
- Red Square Games
- Reiner Knizia
- gra dla 2-4 graczy
- gra na 30 minut