Planeta Mepli 10/2026, strona 21
Planszówki w Spodku 2026 — relacja z katowickiego festiwalu
Dwa dni to zdecydowanie za mało
„Są takie weekendy, podczas których największym problemem nie jest znalezienie czegoś ciekawego do ogrania, lecz wybranie, od czego właściwie zacząć”. Tegoroczne Planszówki w Spodku po raz kolejny udowodniły, że dwa dni to za mało – a relacja Katarzyny Kukli prowadzi przez katowicką imprezę stoisko po stoisku.
Najgłośniej prezentowaną nowością były Skrzatowice od Portal Games, którym towarzyszył „nawiązujący do gry dwumetrowy trzewik” i konkurs „Foto z trzewikiem” – wystarczyło zrobić kreatywne zdjęcie, opublikować je w mediach społecznościowych i zawalczyć o egzemplarz Wrotha. Nasza Księgarnia postawiła na kooperacyjne Boss Fighters QR, Galakta kusiła przedpremierowymi partiami w Kości w Krainie Czarów, Rebel pokazywał polską edycję Memoir'44, a egzemplarze Losu Drużyny Pierścienia wyprzedały się błyskawicznie.
Osobną kategorię wagową reprezentowała Europa Universalis: Cena władzy od Alis Games, dla której przygotowano największy stół i zapisy na dwugodzinne partie. W wyznaczonym czasie zmieściło się tłumaczenie zasad i niecała jedna runda – a od wydawnictwa redakcja usłyszała, że jedna z ostatnich rozgrywek w ich prywatnym gronie trwała cztery dni po około cztery godziny dziennie.
Sercem imprezy pozostał Games Room na płycie Spodka, czynny w sobotę aż do 21.00, a obok działały Strefa Prototypów – gdzie redakcji udało się przetestować Wokulskiego: Rozdarty umysł – sesje RPG od Dungeons & Dragons po Blade Runner RPG oraz turnieje Magic: The Gathering, Unmatched i Terraformacji Marsa. „Po dwóch dniach festiwalu wracaliśmy zmęczeni, z głowami pełnymi wrażeń i listą tytułów do ogrania, która zamiast się skrócić, jeszcze urosła”.
- Planszówki w Spodku 2026 relacja
- festiwal planszówkowy Katowice
- Europa Universalis Cena władzy
- Skrzatowice Portal Games
- strefa prototypów