Planeta Mepli 10/2026, strona 24
Grający Białystok — klub planszówkowy Johnny'ego i Mateusza
Od kilku stolików do wielkiej społeczności
Przez pięć lat poniedziałkowe wieczory zaczynały się tak samo: winda w Książnicy Podlaskiej jechała na szóste piętro, a na górze czekała duża sala, rzędy stolików i ludzie – jedni grający od lat, inni pierwszy raz. Sama inicjatywa ma już piętnaście lat, a od nowego sezonu przenosi się na Wydział Architektury Politechniki Białostockiej. O tym, jak z kilku kawiarnianych stolików wyrosła społeczność potrafiąca zebrać ponad sto osób w jeden wieczór, opowiadają założyciele.
Nazwa od początku była prosta i osobista: „Nie jesteśmy anonimowym »klubem gier«, tylko miejscem tworzonym przez konkretnych ludzi”. Gry szybko okazały się pretekstem – do rozmów, żartów i poznawania ludzi – a w Białymstoku brakowało miejsca, „do którego można wejść z ulicy i po kilku minutach siedzieć już przy stole z innymi”. Moment przełomu rozmówcy opisują krótko: „Planszówki przestały być tylko hobby, a stały się misją”. Z tej energii wyrosła Fundacja Grający Białystok.
Sporo miejsca zajmuje osoba, która przychodzi sama i pierwszy raz. Czeka na nią stolik z animatorem i tytułami dobranymi tak, żeby łagodnie wprowadzić w świat współczesnych planszówek: „Najważniejsze, żeby pierwszy wieczór nie był stresem. Ma zostawić po sobie myśl: kurczę, mogę tu przyjść znowu”. Wybór gry zaczyna się od mini wywiadu, a na stołach lądują zarówno Wsiąść do pociągu i Catan, jak i Wiedźmin: Stary Świat czy SETI.
Jest też część o rytuałach: tradycja „Sucharu Johnny'ego”, wieczór z fortepianem i roast założycieli przygotowany przez Mieszka Minkiewicza. Nowy adres to ulica Oskara Sosnowskiego 11, drugi i czwarty poniedziałek miesiąca, 18.00–22.00. Rozmawiała Katarzyna Kukla.
- Grający Białystok klub planszówkowy
- Planszówki Johnny'ego i Mateusza
- Książnica Podlaska
- spotkania planszówkowe Białystok
- Fundacja Grający Białystok